Alex pov :
- Zimno mi ..Brrr
Machałam ręką wokół siebie próbując znaleźć kołdrę . Nie mogłam jej znaleźć w końcu byłam zmuszona otworzyć oczy.
- Ej gdzie jest moja kołdra.?
Usiadłam. I zaczełam rozglądać się po pokoju .
- Mam.
Kołdra leżała na podłodze koło łóżka. Podniosłam ją i się przykryłam. Coś nie mogłam zasnąć , spojrzałam na zegar. 5:53 .
-Lepiej wyłączę budzik bo za 7 minut będzie dzwonił.
Wyłączyłam budzik i wstałam. Poszłam do łazienki umyłam zęby i twarz. Potem zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam sobie płatki. Gdy zjadłam była już 6:30 . Włożyłam talerz do zmywarki i poszłam na górę się ubrać. Założyłam kremowy sweterek , niebieskie jeansy i to chyba tyle. Potem poszłam do toalety żeby zrobić lekki makijaż . Po umalowaniu się wziełam plecak i zeszłam na dół .
- Hej mamo. Co tak wcześnie do pracy.? Przecież masz na 9:00
- Hej córcia , a dzisiaj mamy na 7:30 .
- Am.
- Dobra kochanie ja lecę bo się spóźnię.
- Oki
Mama wyszła . Ja ubrałam swoje conversy i poszłam na przystanek . Na przystanku spotkałam Roxy i Sam.
- Hej Alex.
- Siemka Roxy.
-No hej Alex
-Siemka Sam.
Przywitałam się z dziewczynami i czekałyśmy na autobus. Po 5 minutach nadjechał autobus i po 15 byłyśmy już pod szkołą. Dzisiaj mamy tylko 4 lekcje , a w tym dwa w-f , zajęcia artystyczne i muzyczne. Pierwszy był w-f więc z dziewczynami poszłyśmy do szatni się przebrać. Gdy już ubrałam T-shirt , krótkie miętowe spodenki i niebiesko białe air-maxy związałam włosy w luźny kucyk i poszłam na sale.
- Ej Sam patrz Arianna przyszła
- Faktycznie
-Mówiły do siebie dziewczyny.
- Która to Arianna.?
Spytałam się dziewczyn.
- Widzisz tą z czerwonym łbem haha
Powiedziała mi Roxy.
-Nom.
- To ona , a ta obok blondynka to Cora jej przyjaciółka .
- Am. A ta Cora też jest taka jak Arianna.?
- Nie Cora jest nawet spoko. Nawet..
-Haha to wszystko wyjaśnia.
Gdy nagle przyszła druga klasa. Na początku byłam zdziwiona , ale potem przypomniałam sobie ,że Roxy mówiła , że mają z nami też inne lekcje takie jak w-f czy zajęcia plastyczne. Nagle wszedł Pan wuefista i zaczął prowadzić rozgrzewkę . Po rozgrzewce powiedział :
- Dzisiaj zagramy w siatkówkę . Składy wybierać będzie Justin i... Arianna. To się podzielcie a ja sprawdzę obecność.
Justin wybrał Brajana , Roxy , mnie i jeszcze pare osób których nie znam za dobrze. Oczywiście przy wybieraniu mnie przez Justina nie omineło się bez uwag Sam i Roxy hehe one są udane i jeszcze ta Arianna patrzyła się na mnie jakbym coś jej zrobiła. W drużynie Arianny niestety znalazła się Sam był też Daniel i Cora i kilka osób z tamtej klasy. Pierwsza serwowałam ja. O nie nienawidzę serwować robię to dobrze , ale nie lubię serwować. Całkiem dobrze mi się grało z Justinem uśmiechaliśmy się do siebie i nieraz Justin się odezwał gdy nagle Arianna odbiła piłkę prosto na mnie i nie zdążyłam jej odbić i upadłam. Szybko podbiegł do mnie Justin .
- Nic Ci nie jest.?
Spytał lekko zmartwiony .
- Nie nic się nie stało , żyje heh
Justin się uśmiechnoł.
- Może pójdziemy do pielęgniarki .?
- Nie Justin nie trzeba .
-Na pewno .? Niech ci da chociaż lód.?
- Jej no dobra. A gdzie jest pielęgniarka.?
- Może Cię zaprowadzę ok.?
- Spoczko.
Gdy Justin pomagał mi wstać Arianna patrzyła się na mnie tak jak przedtem choć była zdziwiona , że Justin do mnie podszedł . Gdy już byliśmy u pielęgniarki to ta poszła po lód bo trzyma go w chłodni. Przez ten czas gdy jej nie było rozmawiałam z Justinem. Gdy pani przyszła i dała mi lód wyszłam z pokoju i usiadłam na ławeczce obok pokoju . Po 15 minutach oddałam Pani lód i powoli wracałam z Justinem na salę gimnastyczną. Rozmawiałam z nim wiele się o nim dowiedziałam niestety on o mnie nie zawile . Gdy wróciliśmy na salę wszyscy wychodzili. Jakimś cudem mineły dwie godziny. Reszta dnia szybko mi zleciała . Gdy zadzwonił ostatni dzwonek z dziewczynami udałyśmy się na autobus , a potem do do domu. O 12:05 byłam już w domu , a o 15:00 byłam umówiona z dziewczynami w parku. Gdy weszłam do domu mamy jeszcze nie było. Więc skorzystałam z okazji i puściłam muzykę na cały dom bo zazwyczaj gdy mama jest to się drze "Alex wyłącz to bo zaraz ogłuchnę" . Przed wyjściem poszłam wziąść kąpiel . Muzykę z dołu słyszałam aż w łazience. Po kąpieli wysuszyłam włosy i poszłam się ubrać. Założyłam te same jeansy co wcześniej , ale założyłam inną bluzkę a dokładnie to szarą bluzę z napisem "Hug Me" . Gdy się ubrałam poszłam wyprostować włosy i zrobić makijaż. Potem założyłam jeszcze czarne kujonki i zeszłam na dół wyłączyć muzykę. Wow już 14:48 czas się zbierać wziełam Iphona , klucze jeszcze trochę kasy i poszłam ubrać conversy . Park znajdował się nie daleko mnie widziałam go z autobusu gdy jechałam do szkoły . Znajdował się dosłownie za zakrętem. Wyszłam z domu bo 5 minutach znalazłam się w parku mój wzrok przykuła wielka fontanna więc poszłam w jej stronę , akurat stała tam Sam rozmawiająca przez telefon.
- O hej Alex właśnie miałam po Ciebie dzwonić żebyś przyszłą pod fontannę o i Roxy będzie za 15 minut bo coś tam mamie musi pomóc.
- No okey . A czekamy tutaj czy się przejdziemy ?
-Możemy się przejść po parku , a jak przyjdzie Roxy to pójdziemy do Galerii .
- Oki.
Odpowiedziałam Sam z uśmiechem. A potem poszłyśmy spacerować po parku.
- Sam , a Ty z Brajanem normalnie gadasz czy droczycie się tak jak w szkole .?
- Nie cały czas mnie wkurza , muszę się go słuchać bo jest starszy i bla bla bla wiesz o co mi chodzi
- Hehe no wiem .
- O patrz Roxy idzie w naszą stronę.
- Faktycznie.
Szybszym krokiem udałyśmy się w stronę Roxy.
- Hej nie miałaś przyjść za 15 minut. ?
Spytałam się Roxy.
- Miałam , ale wrzuciłam wszystko pod łóżko i wyszłam. heh
- Czyli że miałaś posprzątać .?
- Nom.
- To co idziemy do galerii ?
Spytała się Sam.
- No okey
Równo odpowiedziałyśmy z Sam . Potem poszłyśmy do galerii . Obok galerii był basen o i przy wyjściu z parku był skate-park . Gdy weszłyśmy do środka udałyśmy się w stronę budki z lodami kupiłyśmy sobie duże lody włoskie i szłyśmy dalej gdy Roxy zauważyła budkę ze zdjęciami oczywiście dziewczyny musiały mnie tam wciągnąć.
- Nie Roxy ja nie idę .
- Czemu niby ja jakoś jestem od Ciebie brzydsza i idę.
- Tssa jasne. Nie ja jestem po prostu nie fotogeniczna.
- To chodź przekonamy się.
No już weszłam z nimi do tej budki ,ale nie żałowałam dziewczyny zaczeły robić różne miny do zdjęć i ja z nimi śmiałyśmy się niesamowicie , a jeszcze potem Sam zaczeła udawać swojego brata i coś zaczeła gadać "Sam bo ty jesteś za młoda na imprezy i bla , bla , bla" i w jednym momencie zrobiła taką minę i wtedy aparat zrobił nam zdjęcie . Po prostu nie mogłam powstrzymać się ze śmiechu Roxy tak samo . Potem wyszłyśmy i odebrałyśmy zdjęcia . Przez pół drogi się śmiałyśmy potem Sam z Roxy zaprowadziły mnie do kina dobrze że wziełam pieniądze . Poszłyśmy na świetny film horror cały film rzucałyśmy się popcornem. Gdy film się skończył poszłyśmy dalej chodzić po galerii. Roxy zaciągła nas do sklepu z kosmetykami kupiła sobie tusz do rzęs i lakier do paznokci , a my z Sam tylko lakier hehe. Z dziewczynami czas spędziłam świetnie.
- Wogule w sobotę robię imprezę wpadniecie nie.?
Powiedziała Sam.
- Ja przyjdę , a Ty Alex .?
- No nie wiem .
- No co Ty masz być i już .
- No dobra Roxy przekonałaś mnie hehe
- A o której mamy tam być.?
Spytałam się Sam.
- Od 20:00 do rana . hehe
- Haha okey
Potem stwierdziłyśmy , że powoli będziemy już wracać gdy nagle do Sam zadzwonił telefon.
"Halo.? Nom. Serio. Masz swoje. Nie.. No .. Gdzie. Idę .. Nara.."
- Kto dzwonił.?
Spytała się Roxy.
- Brajan
- I co.?
- Ten debil zapomniał kluczy i mam mu dać bo rodziców nie ma , a on idzie z chłopakami do domu.
- A gdzie masz mu dać te kluczę.?
- On będą na skate i my mamy tam podejść..
Szłyśmy powoli w stronę skate parku. Po drodze rozmawiałyśmy o sobotniej imprezie . Gdy już zbliżaliśmy się do skate-parku zadzwonił do mnie telefon.
- Hallo.?
- Alex za godzinę przyjdź do domu okey.?
- No spoko do godziny będę.
Rozłączyłam się po czym Roxy spytała się mnie kto dzwonił więc odpowiedziałam jej że mama.
- Co tak długo szybciej nie mogłaś 20 minut na Ciebie czekałem.
Powiedział Brajan do Sam z sarkastycznym uśmiechem.
- Też Cię kocham .
Odpowiedziała mu Sam. Obok Brajana stał Daniel i Justin. Gdy Sam podała mu kluczę Roxy przywitała się z nim uściskiem. Mu też chyba podobała się Roxy tak czule ją przytulił . Podczas gdy Roxy witała się z Brajanem Sam poszła do Daniela i przytuliła go po przyjacielsku. Gdy dziewczyny przywitały się z chłopakami popatrzyłam się na nie pokazując im , że możemy iść. Gdy już odchodziłyśmy od chłopaków odezwał się Justin.
- To do jutra Alex .
Uśmiechnoł się zadziorczo. Zarumieniłam się , a dziewczyny zaczeły się cicho podśmiewać . Gdy odeszłyśmy od chłopaków na tyle by mnie nie usłyszeli walłam je wramie.
- Ej wy jesteście głupie.
-To nie nasza wina że na Ciebie leci . Powiedziała Sam.
- Ej no , a nawet jeśli to przecież się nie znamy.
-No to poznacie. haha
Gdy nagle obok nas przejechało czarne Ferari trąbiąc i coś krzycząc . To byli chłopaki.
- Boże , a ten debil znowu chcę się popisać przed znajomymi.
Powiedziała poirytowana Sam.
- Ale to słotkie.
Powiedziała Roxy.
- Zaraz się zrzygam .
Odparła Sam. Po 10 minutach byłam już w pod domem . Po pożegnaniu z dziewczynami weszłam do środka przy wejściu przywitała mnie mama.
- I kochanie jak było.?
-No fajnie .
- A jesteś głodna .?
- Nie dziękuje i chyba pójdę się położyć .
- Dobrze ja też pójdę się przespać. To dobranoc Alex.
- Pa mamuś.
Po zakończeniu rozmowy poszłam na górę wziąść prysznic. Gdy wyszłam z łazienki poszłam się położyć . Wyjełam z pod poduszki mój zeszyt i czytałam wszystkie napisane przezemnie piosenki o miłości o rozstaniu o stracie kogoś o szczęściu . Dobre teksty pisałam zazwyczaj gdy coś w moim życiu się stało gdy zachodziły jakieś zmiany.Przewracałam powoli strony gdy natknełam się na piosenkę którą napisałam gdy przyjaźniłam się z Jeremym gdy powoli się w nim zakochiwałam. Tom był moim najlepszym przyjacielem był przy mnie w najgorszych momentach , ale teraz jesteśmy setki kilometry od siebie.Ehh muszę przyznać że za nim tęsknie. Nie dzwonimy do siebie nasz kontakt się urwał , zabolało mnie to. Wziełam moją gitarę i zaczełam grać cicho śpiewając swoją piosenkę. Łza spłyneła mi po policzku przypomniały mi się wszystkie chwile kiedy przyjaźniłam się z Jeremym. Gdy mnie pocieszał kiedy dowiedziałam się o rozwodzie rodziców. Pomagał mi zdobyć chłopaka kiedy mi się jakiś podobał ... Szkoda , że nie mamy już takiego kontaktu.. Odłożyłam gitarę i się położyłam powoli zapadając w głęboki sen którego bardzo potrzebowałam.
Połączyła nas muzyka
wtorek, 19 listopada 2013
poniedziałek, 4 listopada 2013
Rozdział 1
Alex pov :
Do Berrie z mamą jechałyśmy 6 godzin . Tata został w Grinckoł . No już jest 13.15 jesteśmy na miejscu. Wyszłam z busu wziełam swoje walizki i poszłam w stronę drzwi nowego domu. Mama szła za mną . Podała mi kluczę więc otworzyłam drzwi . Dom był wielki od razu wchodziło się do ogromnego salonu po prawej stronie była kuchnia ,a obok jadalnia. Na górze były dwa pokoje jeden mamy drugi mój była też garderoba i łazienka. Gdy rozejrzałam się po domu zeszłam na dół po walizki i poszłam na górę się rozpakować. Zaczełam od ciuchów wziełam wielką miętową walizkę i zaczełam wieszać ubrania na wieszaki . Potem wziełam się pudła. Moją gitarę postawiłam koło okna. A książki itp. na półkach
- Ale chwila gdzie jest mój zeszyt.?!
Zaczełam panikować , po czym rzuciłam się na pudła i szukałam.
- Przecież mam tam zapisane wszystkie moje piosenki..
Dopiero w ostatnim pudełku go znalazłam .
- Uff już się wystraszyłam że został w Grinckoł.
Mrukłam po nosem. Potem usiadłam na łóżku schowałam zeszyt pod poduszkę , zerkłam na zegar
- 14.20 ehh .
Westchnełam . Chwilę potem usnełam.
- Alex , Alex zejdź na kolację .
Obudził mnie głos mamy . Przetarłam oczy spojrzałam na zegar
- 20.15 Co.? Trochę sobie pospałam heh .
Zeszłam do mamy na kolację
- I jak podoba Ci się dom.?
Spytała .
- Fajny duży nie no podoba mi się :)
-A spakowałaś książki .?
-Yyy nie zaraz spakuję.
Gdy zjadłam kolacje poszłam do swojego pokoju i spakowałam książki potem wziełam moją piżamę i poszłam do łazienki . Wziełam szybki prysznic i poszłam do pokoju położyłam się i zaczełam myśleć
- Wszystko jest do dupy moi rodzice się rozwiedli. . I teraz jestem tutaj jest tu świetnie ,ale nikogo nie znam jestem sama dosłownie sama. Chociaż są też plusy idę do super szkoły muzycznej będę robić to co kocham w Grinckoł nie miałam takich możliwości.
Przetarłam oczy uśmiechłam się i powiedziałam "Będzie dobrze i będę szczęśliwa choćbym sobie to szczęście miała narysować" Długo nie mogłam usnąć. Senna się zrobiłam dopiero po pierwszej w nocy i wtedy usnełam."Dzzzzzyyyyyyń , Dzzzzzzyyyyyyń " - Co kur... Uderzyłam w budzik . Wyłączył się. Wstałam i poszłam do toalety umyłam zęby , twarz i uczesałam się . Potem zeszłam po schodach na dół do kuchni i zrobiłam sobie kawę . Usiadłam przy stoliku i myślałam co będzie w szkole ciekawiło mnie kogo poznam. Bardzo też cieszyłam się z zajęć ponieważ pierwsze były zajęcia muzyczne . Gdy wypiłam kawę umyłam kubek i poszam do pokoju się ubrać założyłam ciemno zieloną bluzkę taką luźną , granatowe jeansy , białą czapkę krasnala i białe buty na obcasie. Potem poszłam do łazienki zrobić lekki makijaż. Gdy wyszłam z toalety wziełam mój plecak z kwiaty iphona i poszłam na przystanek. Była już 7.5 a autobus nie nadjeżdżał . Czekałam jeszcze pięć minut aż przyjechał. Weszłam do niego i po 15 minutach byłam już pod szkołą. Weszłam do szkoły i od razu poszłam do dyrektorki po rozpiskę czyli w jakiej sali są zajęcia . Jak już mówiłam pierwszą mamy muzykę w sali 69 dziesięć minut szukałam sali
-Wow ta szkoła jest ogromna..
Powiedziałam , akurat gdy znalazłam salę zadzwonił dzwonek . Weszłam do środka usiadłam na tyłach po chwili dosiadły się do mnie dwie dziewczyny
- Hej jesteś nowa prawda . Ja jestem Sam.
Powiedziała jedna z nich.
- Ja Alex.
-To fajnie ja jestem Roxy .
Powiedziała druga dziewczyna . Polubiłam je wydają się super.
- Tak ogólnie to może chodźmy usiąść na przód za nim przyjdzie tamta klasa. A w tym Daniel , Brajan i Justin.
Powiedziała Sam .
- Ten debil Brajan jezuu czemu chodzi ze mną do szkoły mam dość go w domu a co dopiero tutaj. Dodała.
- Nie przejmuj się nią . Zaraz Ci wytłumaczę . Bo Brajan to brat Sam i wiesz oni tak bardzo się kochają heh że tak to ujmę . No i ich klasa ma z nami nie które lekcje takie jak w-f czy zajęcia muzyczne i on zaraz przyjdą tutaj przyjdą z panią.
Wytłumaczyła mi Roxy
- Am. hehe to już mniej więcej rozumiem .
- Alex a może daj nam swój numer po szkole się razem spotkamy trochę Cię oprowadzimy po mieście :) Spytała się Roxy.
- Okej .
Wymieniłyśmy się numerami i poszłyśmy zająć miejsca z przodu. I w tym momencie do klasy weszła pani a za nią ta druga klasa i na samym końcu szli trzej chłopacy.
- Ten po prawej to Daniel ten w środku to Justin a obok niego Brajan . Z Brajana to jest ciacho. Powiedziała Roxy.
- No Alex bo ta idiotka buja się w tym debilu haha.
Powiedziała Sam .
- Ciszej bo Cię usłyszy.
Upomniała ją Roxy. "Cisza" Powiedziała pani po czym dodała "Dzisiaj będziemy śpiewać w duecie chłopak - dziewczyna para która najlepiej zaśpiewa wystąpi za dwa tygodnie przed panią dyrektor z okazji 5 rocznicy szkoły. Dobierzcie się w pary macie 10 minut a ja zaraz wracam " Pani wyszła z klasy.
- To ja idę do Brajana hehe .
Powiedziała Roxy.
- Ja do Daniela. :) Dodała Sam . Wszyscy się dobrali w pary tylko ja zostałam sama. Pani wróciła do klasy rozejrzała się i spytała mnie.
- A ty nie masz pary.?
- Nie proszę pani.
-Czy ktoś jeszcze nie ma pary spytała się klasy.?
Nagle Justin podniósł rękę jeśli dobrze pamiętam jego imię .
- To Ty Alex będziesz z Justinem idźcie dobrać repertuar.
Powiedziała do mnie pani po czym poszła do biurka i pisała coś do dziennika. Wtedy Justin do mnie podszedł.
- Hej jestem Justin .
Powiedział patrząc mi w oczy/
- Ja Alex.
Odpowiedziałam z uśmiechem .
- To co możemy zaśpiewać .? Spytał mnie Justin.
-Nie wiem Ty wybierz.
- Okey to może Davit Gueta "Titanium" znasz.?
- Tak znam .
Postanowiliśmy śpiewać ten utwór . Pani kazała poklei wychodzić na środek .Podczas innych występów rozmawiałam z nim . Justin pytał mnie skąd jestem i czemu się przeprowadziłam . Opowiedziałam mu o rozwodzie.Nic więcej bo przecież go nie znałam. Gdy przyszła nasza kolej . Wyszliśmy na środek. Justin wzioł od pani gitarę i zaczeliśmy śpiewać.
-Brawo , zdecydowanie wy będziecie śpiewać na rocznicy szkoły.
Powiedziała pani.
-Justin słuchaj sale muzyczną macie wolną w piątek , więc o 15 przyjdź tam z Alex i poćwiczycie o i po za piątkiem spotkajcie się też by to przećwiczyć dobrze.?
Dodała pani.
-Dobrze.
Równo odpowiedzieliśmy. Akurat zadzwonił dzwonek. Wziełam plecak i wraz z Sam i Roxy poszłyśmy na matematykę.
- Alex a Ty widziałaś jak Justin się na Ciebie patrzył.?
Powiedziała Roxy.
- No spodobałaś się mu.
Dodała Sam.
- No ale uważaj bo jak Arianna się dowie to będzie się pluć haha .
- Co a kim jest Arianna.?
Spytałam się Roxy.
- A taka pusta lala która leci na Jussa .
-Jussa.?
-Tak bo na Justina wołają "Juss" .
Powiedziała Sam.
- Aha. .
Reszta dnia szybko zleciała . Gdy zadzwonił ostatni dzwonek wraz z dziewczynami szłam na przystanek. Bo się okazało że mieszkają na tej samej ulicy co ja. Stałyśmy na przystanku gdy nagle przyszedł brat Sam z Danielem i Justinem.
-Ej Alex co do tego występu to może spotkamy się w środę.?
Spytał mnie Justin.
-Chętnie ,a gdzie.?
-To może po szkole przyjdziesz do mnie i poćwiczymy.?
-Yyy chętnie.
Dziewczyny zaczeły się cicho śmiać i mówić że mnie podrywa. .
- No to się jeszcze dogadamy w środę .
Powiedział Justin. Akurat nadjechał ich autobus.
-Brajan a Ty gdzie do domu.
Powiedziała do niego Sam.
-Powiedz mamie że poszedłem do Jussa.
Odpowiedział jej i wszedł do autobusu. "Debil" Mrukła pod nosem Sam.
- Widzisz jak ona kocha swojego brata hehe.
Zaśmiała się Roxy. Po czym przyjechał nasz autobus. Wysiadłyśmy na przystanku i się pożegnałyśmy. Weszłam do domu. Zdjełam buty i poszłam na górę odłożyłam plecak i zeszłam do mamy na obiad.
-I jak Ci się podoba szkoła.?
Spytała mnie mama.
-Super poznałam dwie nowe dziewczyny Sam i Roxy. Bardzo je polubiłam.
- To fajnie że szkoła Ci się podoba.
Zjadłam obiad i poszłam odrobić lekcje mieliśmy tylko jedno zadanie z matmy więc szybko mi zeszło.Potem wziełam moją gitarę , wyjełam zeszyt z pod poduszki otworzyłam na danej stronie i zaczełam grać . Potem poćwiczyłam chwilę "Titanium" . Była już 18. a ja byłam padnięta więc poszłam do łazienki i wziełam relaksującą kąpiel. I potem położyłam się spać bo już nie mogłam doczekać się jutra skoro dzisiaj było tak cudownie to ciekawe co będzie jutro .
Od autorki: I jak się podoba rozdział pierwszy.? Mam nadzieję że bardzo przepraszam że taki krótki :) Jeśli przeczytasz to proszę zostaw komentarz (:
Do Berrie z mamą jechałyśmy 6 godzin . Tata został w Grinckoł . No już jest 13.15 jesteśmy na miejscu. Wyszłam z busu wziełam swoje walizki i poszłam w stronę drzwi nowego domu. Mama szła za mną . Podała mi kluczę więc otworzyłam drzwi . Dom był wielki od razu wchodziło się do ogromnego salonu po prawej stronie była kuchnia ,a obok jadalnia. Na górze były dwa pokoje jeden mamy drugi mój była też garderoba i łazienka. Gdy rozejrzałam się po domu zeszłam na dół po walizki i poszłam na górę się rozpakować. Zaczełam od ciuchów wziełam wielką miętową walizkę i zaczełam wieszać ubrania na wieszaki . Potem wziełam się pudła. Moją gitarę postawiłam koło okna. A książki itp. na półkach
- Ale chwila gdzie jest mój zeszyt.?!
Zaczełam panikować , po czym rzuciłam się na pudła i szukałam.
- Przecież mam tam zapisane wszystkie moje piosenki..
Dopiero w ostatnim pudełku go znalazłam .
- Uff już się wystraszyłam że został w Grinckoł.
Mrukłam po nosem. Potem usiadłam na łóżku schowałam zeszyt pod poduszkę , zerkłam na zegar
- 14.20 ehh .
Westchnełam . Chwilę potem usnełam.
- Alex , Alex zejdź na kolację .
Obudził mnie głos mamy . Przetarłam oczy spojrzałam na zegar
- 20.15 Co.? Trochę sobie pospałam heh .
Zeszłam do mamy na kolację
- I jak podoba Ci się dom.?
Spytała .
- Fajny duży nie no podoba mi się :)
-A spakowałaś książki .?
-Yyy nie zaraz spakuję.
Gdy zjadłam kolacje poszłam do swojego pokoju i spakowałam książki potem wziełam moją piżamę i poszłam do łazienki . Wziełam szybki prysznic i poszłam do pokoju położyłam się i zaczełam myśleć
- Wszystko jest do dupy moi rodzice się rozwiedli. . I teraz jestem tutaj jest tu świetnie ,ale nikogo nie znam jestem sama dosłownie sama. Chociaż są też plusy idę do super szkoły muzycznej będę robić to co kocham w Grinckoł nie miałam takich możliwości.
Przetarłam oczy uśmiechłam się i powiedziałam "Będzie dobrze i będę szczęśliwa choćbym sobie to szczęście miała narysować" Długo nie mogłam usnąć. Senna się zrobiłam dopiero po pierwszej w nocy i wtedy usnełam."Dzzzzzyyyyyyń , Dzzzzzzyyyyyyń " - Co kur... Uderzyłam w budzik . Wyłączył się. Wstałam i poszłam do toalety umyłam zęby , twarz i uczesałam się . Potem zeszłam po schodach na dół do kuchni i zrobiłam sobie kawę . Usiadłam przy stoliku i myślałam co będzie w szkole ciekawiło mnie kogo poznam. Bardzo też cieszyłam się z zajęć ponieważ pierwsze były zajęcia muzyczne . Gdy wypiłam kawę umyłam kubek i poszam do pokoju się ubrać założyłam ciemno zieloną bluzkę taką luźną , granatowe jeansy , białą czapkę krasnala i białe buty na obcasie. Potem poszłam do łazienki zrobić lekki makijaż. Gdy wyszłam z toalety wziełam mój plecak z kwiaty iphona i poszłam na przystanek. Była już 7.5 a autobus nie nadjeżdżał . Czekałam jeszcze pięć minut aż przyjechał. Weszłam do niego i po 15 minutach byłam już pod szkołą. Weszłam do szkoły i od razu poszłam do dyrektorki po rozpiskę czyli w jakiej sali są zajęcia . Jak już mówiłam pierwszą mamy muzykę w sali 69 dziesięć minut szukałam sali
-Wow ta szkoła jest ogromna..
Powiedziałam , akurat gdy znalazłam salę zadzwonił dzwonek . Weszłam do środka usiadłam na tyłach po chwili dosiadły się do mnie dwie dziewczyny
- Hej jesteś nowa prawda . Ja jestem Sam.
Powiedziała jedna z nich.
- Ja Alex.
-To fajnie ja jestem Roxy .
Powiedziała druga dziewczyna . Polubiłam je wydają się super.
- Tak ogólnie to może chodźmy usiąść na przód za nim przyjdzie tamta klasa. A w tym Daniel , Brajan i Justin.
Powiedziała Sam .
- Ten debil Brajan jezuu czemu chodzi ze mną do szkoły mam dość go w domu a co dopiero tutaj. Dodała.
- Nie przejmuj się nią . Zaraz Ci wytłumaczę . Bo Brajan to brat Sam i wiesz oni tak bardzo się kochają heh że tak to ujmę . No i ich klasa ma z nami nie które lekcje takie jak w-f czy zajęcia muzyczne i on zaraz przyjdą tutaj przyjdą z panią.
Wytłumaczyła mi Roxy
- Am. hehe to już mniej więcej rozumiem .
- Alex a może daj nam swój numer po szkole się razem spotkamy trochę Cię oprowadzimy po mieście :) Spytała się Roxy.
- Okej .
Wymieniłyśmy się numerami i poszłyśmy zająć miejsca z przodu. I w tym momencie do klasy weszła pani a za nią ta druga klasa i na samym końcu szli trzej chłopacy.
- Ten po prawej to Daniel ten w środku to Justin a obok niego Brajan . Z Brajana to jest ciacho. Powiedziała Roxy.
- No Alex bo ta idiotka buja się w tym debilu haha.
Powiedziała Sam .
- Ciszej bo Cię usłyszy.
Upomniała ją Roxy. "Cisza" Powiedziała pani po czym dodała "Dzisiaj będziemy śpiewać w duecie chłopak - dziewczyna para która najlepiej zaśpiewa wystąpi za dwa tygodnie przed panią dyrektor z okazji 5 rocznicy szkoły. Dobierzcie się w pary macie 10 minut a ja zaraz wracam " Pani wyszła z klasy.
- To ja idę do Brajana hehe .
Powiedziała Roxy.
- Ja do Daniela. :) Dodała Sam . Wszyscy się dobrali w pary tylko ja zostałam sama. Pani wróciła do klasy rozejrzała się i spytała mnie.
- A ty nie masz pary.?
- Nie proszę pani.
-Czy ktoś jeszcze nie ma pary spytała się klasy.?
Nagle Justin podniósł rękę jeśli dobrze pamiętam jego imię .
- To Ty Alex będziesz z Justinem idźcie dobrać repertuar.
Powiedziała do mnie pani po czym poszła do biurka i pisała coś do dziennika. Wtedy Justin do mnie podszedł.
- Hej jestem Justin .
Powiedział patrząc mi w oczy/
- Ja Alex.
Odpowiedziałam z uśmiechem .
- To co możemy zaśpiewać .? Spytał mnie Justin.
-Nie wiem Ty wybierz.
- Okey to może Davit Gueta "Titanium" znasz.?
- Tak znam .
Postanowiliśmy śpiewać ten utwór . Pani kazała poklei wychodzić na środek .Podczas innych występów rozmawiałam z nim . Justin pytał mnie skąd jestem i czemu się przeprowadziłam . Opowiedziałam mu o rozwodzie.Nic więcej bo przecież go nie znałam. Gdy przyszła nasza kolej . Wyszliśmy na środek. Justin wzioł od pani gitarę i zaczeliśmy śpiewać.
-Brawo , zdecydowanie wy będziecie śpiewać na rocznicy szkoły.
Powiedziała pani.
-Justin słuchaj sale muzyczną macie wolną w piątek , więc o 15 przyjdź tam z Alex i poćwiczycie o i po za piątkiem spotkajcie się też by to przećwiczyć dobrze.?
Dodała pani.
-Dobrze.
Równo odpowiedzieliśmy. Akurat zadzwonił dzwonek. Wziełam plecak i wraz z Sam i Roxy poszłyśmy na matematykę.
- Alex a Ty widziałaś jak Justin się na Ciebie patrzył.?
Powiedziała Roxy.
- No spodobałaś się mu.
Dodała Sam.
- No ale uważaj bo jak Arianna się dowie to będzie się pluć haha .
- Co a kim jest Arianna.?
Spytałam się Roxy.
- A taka pusta lala która leci na Jussa .
-Jussa.?
-Tak bo na Justina wołają "Juss" .
Powiedziała Sam.
- Aha. .
Reszta dnia szybko zleciała . Gdy zadzwonił ostatni dzwonek wraz z dziewczynami szłam na przystanek. Bo się okazało że mieszkają na tej samej ulicy co ja. Stałyśmy na przystanku gdy nagle przyszedł brat Sam z Danielem i Justinem.
-Ej Alex co do tego występu to może spotkamy się w środę.?
Spytał mnie Justin.
-Chętnie ,a gdzie.?
-To może po szkole przyjdziesz do mnie i poćwiczymy.?
-Yyy chętnie.
Dziewczyny zaczeły się cicho śmiać i mówić że mnie podrywa. .
- No to się jeszcze dogadamy w środę .
Powiedział Justin. Akurat nadjechał ich autobus.
-Brajan a Ty gdzie do domu.
Powiedziała do niego Sam.
-Powiedz mamie że poszedłem do Jussa.
Odpowiedział jej i wszedł do autobusu. "Debil" Mrukła pod nosem Sam.
- Widzisz jak ona kocha swojego brata hehe.
Zaśmiała się Roxy. Po czym przyjechał nasz autobus. Wysiadłyśmy na przystanku i się pożegnałyśmy. Weszłam do domu. Zdjełam buty i poszłam na górę odłożyłam plecak i zeszłam do mamy na obiad.
-I jak Ci się podoba szkoła.?
Spytała mnie mama.
-Super poznałam dwie nowe dziewczyny Sam i Roxy. Bardzo je polubiłam.
- To fajnie że szkoła Ci się podoba.
Zjadłam obiad i poszłam odrobić lekcje mieliśmy tylko jedno zadanie z matmy więc szybko mi zeszło.Potem wziełam moją gitarę , wyjełam zeszyt z pod poduszki otworzyłam na danej stronie i zaczełam grać . Potem poćwiczyłam chwilę "Titanium" . Była już 18. a ja byłam padnięta więc poszłam do łazienki i wziełam relaksującą kąpiel. I potem położyłam się spać bo już nie mogłam doczekać się jutra skoro dzisiaj było tak cudownie to ciekawe co będzie jutro .
Od autorki: I jak się podoba rozdział pierwszy.? Mam nadzieję że bardzo przepraszam że taki krótki :) Jeśli przeczytasz to proszę zostaw komentarz (:
niedziela, 3 listopada 2013
Bohaterowie :)
Alex Paket - 16 lat. Po rozwodzie rodziców przeprowadziła się do Barrie . Kocha śpiewać ma wielki talent. Przyjaźni się z Sam i Roxy .
Sam Kaszner - 16 lat. Przyjaciółka Alex i Roxy . Gra na gitarze. Jej bratem jest Brajan.
Roxy Stel - 16 lat . Przyjaźni się z Alex i Sam. Gra na pianinie i śpiewa. Podoba jej się Brajan .
Justin Bieber - 17 lat . Przyjaźni się z Brajanem i Danielem . Jest zabawny wiele dziewczyn się w nim kocha jest bardzo popularny w szkole. Gra na gitarze , perkusji ,pianinie i śpiewa. Ten chłopak ma wielki talent nic dziwnego że chodzi do tak dobrej szkoły zresztą jak wszyscy.
Daniel Look - 17 lat . Przyjaźni się z Brajanem i Justinem .Gra na perkusji. Podoba mu się Sam.
Brajan Kaszner - 17 lat. Brat Sam. Przyjaźni się z Danielem i Justinem. Podoba mu się Roxy. Gra na gitarze.
Arianna Leni - 16 lat. Przyjaźni się z Corom. Śpiewa . Podoba jej się Justin. Jest bardzo zarozumiała i zapatrzona w siebie. Nienawidzi Sam , Roxy i w szczególności Alex.
Cora Linch - 16 lat . Przyjaciółka Arianny. Gra na skrzypcach.
Hej
Pierwszy raz prowadzę bloga . Będę się starała spełniać wszelkie wymagania :) Jak rozdział się wam spodoba to proszę skomentujcie go wyraźcie tam swoją opinie :) Rozdziały będę dodawać w wekeend c:
Subskrybuj:
Posty (Atom)